Serwus! 

Pod koniec roku wyruszyliśmy na poszukiwanie słońca do Maroka. Choć grudzień nie okazał się idealnym momentem na taką podróż - przywitały nas raczej chłodne dni i deszczowa aura  to wyjazd wspominamy bardzo ciepło. Maroko urzekło nas swoją kulturą, niezwykłą atmosferą oraz fantastyczną kuchnią, pełną aromatycznych przypraw i wyrazistych smaków. To kraj kontrastów, kolorów i gościnności, który na długo zostaje w pamięci. Poniżej krótka relacja z naszego pobytu. 



MARAKESZ

GDZIE SPAĆ?

Riad Ksar Al Amal - to miejsce, w którym spędziliśmy nasz cały pobyt w Marakeszu. Bardzo czysto, wspaniałe śniadania i obsługa na najwyższym poziomie. Na przywitanie czekał na nas poczęstunek w postaci świeżo zaparzonej miętowej herbaty oraz marokańskich słodyczy. 

GDZIE JEŚĆ?

Restauracja Dar L'Hssira - byliśmy tam najwięcej razy, pyszna harira (pomidorowa marokańska zupa), tajine, shakshouka i kuskus. Bardzo przystępne ceny i świetny kolorowy wystrój lokalu.

Cafe Clock - świetna restauracja z muzyką na żywo i lekcjami gotowania

Henna Art Cafe - wpadnijecie tu na kuskus i tatuaż z henny

CO ROBIĆ?

Kurs gotowania w Café Clock

Bardzo polecam, jedna z moich ulubionych aktywności. Kurs trwał ok. 4 h i zakończył się ucztą z przygotowanych potraw (harira, sałatka z marchewek na ciepło, wegetariański tajine,  snake cake). Dania, które gotowałam z Szefową kuchni, mogłam wybrać spośród wielu dostępnych propozycji. 

https://www.cafeclock.com/

koszt: 60 euro






Hammam de la Rosa 

Świetny hammam z profesjonalną i miłą obsługą. Za pakiet składający się z mycia, peelingu i relaksującego masażu zapłacicie ok. 50 euro. 

https://www.hammamdelarose.com/fr/

House of Photography

Wyjątkowe muzeum fotografii, usytuowane w urokliwym, tradycyjnym riadzie. Kolekcja obejmuje imponujący zbiór 8000 zdjęć, ukazujących bogactwo historii i kultury regionu. Na dachu budynku znajduje się klimatyczna kawiarnia, z której można podziwiać panoramę miasta.

https://maisondelaphotographie.ma

cena biletu: 8 euro

Bahia Palace

Ten piękny XIX-wieczny pałac należy do najważniejszych zabytków Marrakeszu. W jego obrębie mieści się wiele komnat, przestronnych dziedzińców oraz urokliwych ogrodów. Wnętrza urzekają bogactwem rzeźbionych zdobień - finezyjnymi sztukateriami i dekoracjami z drewna cedrowego. We wnętrzach pałacu znajdziecie kominki, mozaikowe podłogi oraz efektownie zdobione sufity.

https://bahia-palace.com

cena biletu: ok. 11 euro


Jardine Majorelle

Ogród Majorelle położony w centrum Marrakeszu przyciąga turystów z całego świata. To wyjątkowe miejsce zachwyca egzotyczną roślinnością oraz charakterystycznymi, intensywnie niebieskimi budynkami, które wspólnie tworzą niepowtarzalną, artystyczną przestrzeń.

https://www.jardinmajorelle.com/

cena biletu: 17 euro 

Ben Youssef Medersa

Medresa Ben Jusufa to XVI-wieczna szkoła koraniczna, wzniesiona w 1565 roku przez sułtana Abdallah al-Ghalib. Przez wiele lat była ważnym ośrodkiem nauki religijnej, gdzie uczono prawa islamskiego oraz interpretacji Koranu. Jej centralne patio wyłożone marmurem otacza misternie zdobiona mozaika, sztukaterie i cedrowe drewno. 

https://www.medersabenyoussef.ma/en/

cena biletu: ok. 5 euro

Lot balonem nad górami Atlas

Nasz pierwszy lot balonem to niezapomniane przeżycie, które zostanie w naszej pamięci na długo. Podziwianie wchodzącego słońca nad górami Atlas było dla nas szczególnym przeżyciem podczas tej podróży. Wycieczkę zarezerwowaliśmy przez booking - link

Koszt atrakcji: 100 euro za osobę, transport w obie strony i śniadanie w cenie



ESSAOUIRA

Z uwagi na już spory bagaż (tak, przyjechałam tu na shopping), postanowiliśmy potraktować Marakesz jako naszą bazę wypadową do innych miejscowości. Jednodniową wycieczkę do nadmorskiej miejscowości Essaouira, zarezerwowaliśmy przez Get your guide i kosztowała jedynie 9 euro za osobę - link. Cena obejmowała transport vanem tam i z powrotem. Na miejscu mieliśmy ok 4 h wolnego na zwiedzanie. 

GDZIE JEŚĆ?

Skoro byliśmy nad morzem, to nie mogliśmy nie spróbować ryb i owoców morza. Zaraz po przyjeździe do Essaouiry zatrzymaliśmy się przy stoiskach lokalnych rybaków. Talerzyk z ośmiorniczką  sardynkami kosztował tylko 1 euro. Na lunch wybraliśmy się na wyśmienitego fishburgera do Fishburger Essaouira.





NOC NA PUSTYNI AGAFAY

Jednym z naszych marzeń było spędzenie nocy na pustyni Agafay. Na pustynie dojechaliśmy z Marakeszu wcześniej zarezerwowanym transportem. Dzień był deszczowy, a noc chłodna. Całe szczęście nasz namiot miał dodatkowe ogrzewanie. Mimo niesprzyjającej aury to było super przeżycie! :).Link do klimatycznego glampingu, na którym spędziliśmy noc - klik




Mam nadzieję, że post był dla Was przydatny. W razie pytań proszę o komentarz! :)


Ściskam,
Aga